24 czerwca 2014

ZACISZE

Dwudniowa czerwcówka w Łagowie doskonale zregenerowała siły i dodała energii do dalszych działań. Razem z D. i Adą rozbiliśmy namioty w ośrodku "Zacisze", którego nazwa bardzo dobrze oddaje panującą tam atmosferę. Oprócz naszych, postawionych było tam kilka innych tymczasowych domów, jednak każdy zachował swoją prywatną przestrzeń. Ciszy nie zaburzały płynące z głośników aut szybkie rytmy ani imprezujący do późnych godzin wczasowicze.

Spokój.

Wieczorem na pomoście, na który "wchodzić można tylko na własną odpowiedzialność", rozłożyliśmy nasze maty i śpiwory, i obserwowaliśmy niebo. Nie pamiętam kiedy ostatnio spędzałam tak czas, miasto tłumi światło gwiazd.

Tylko pogoda mogła być trochę lepsza - przez dwa dni na zmianę padał deszcz i świeciło słońce. Stroje kąpielowe spędziły wyjazd na dnie plecaka, nie udało nam się też wypłynąć rowerem wodnym, za to dzięki ciągle zmieniającemu się niebu woda w jeziorze przybierała niesamowite barwy - od mocnego błękitu, przez szmaragdowy, po mniej lub bardziej intensywne odcienie szarości.

"Zacisze" opuszczaliśmy jako ostatni goście.


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22

8 maja 2014

CZESKI (K)RAJ

W trójkącie, którego wierzchołki tworzą Turnov, Jicin i Mnichovo Hradište, natura uformowała Czechom raj. Ten Czeski Raj postanowiliśmy odwiedzić w jeden z pierwszych dni maja. Wyjechaliśmy, bez konkretnego planu i niepotrzebnej napinki, dopiero około południa. Pogoda nie nastrajała bardzo pozytywnie - w Jakuszycach widzieliśmy na drzewach świeży śnieg, a dość gęsta mgła pozwalała wątpić w nasycenie pięknymi widokami. Okazało się jednak, że po czeskiej stronie jest znacznie lepiej i co jakiś czas zza chmur wychodzi słońce.

IMG_2410 IMG_2407 IMG_2413 IMG_2405

Bozkovskie jaskinie dolomitowe
IMG_2457 IMG_2465 IMG_2472

Prachovské skály
IMG_2479 IMG_2487 2 IMG_2558 IMG_2543

Zamek Trosky 
IMG_2589 
Doskonałym zakończeniem dnia był przystanek w Harrachovie i pyszny smażony syr z frytkami oraz zupa czosnkowa z grzankami i serem - tę miałam okazję spróbować dopiero po raz pierwszy i na pewno zrobię niedługo w domu.
*** 

Majówki ciąg dalszy, niedziela u D.

IMG_2601 IMG_2606 IMG_2614-4

29 marca 2014

POCZTÓWKI INSTANT

Nie było mnie chwilę. Nie oznacza to jednak zapadnięcia w zimowy sen. Wręcz przeciwnie - nie pamiętam, kiedy czułam się tak rozbudzona, jak teraz. Pytanie, które nie dawało spokoju, w końcu znalazło swoją odpowiedź. Nikt nie mówił, że będzie łatwo - ostatnio zdecydowanie zbyt dużo czasu spędzam z monitorem, klawiaturą i myszką, ale zgodnie z tym, czego nauczyłam się na szkoleniu - teraz jest to dla mnie korzystne. Akceptuję więc krótkie posiłki i bolące plecy, bo wiem, że będzie lepiej.

Dla mnie wiosna zaczyna się dziś w nocy, kiedy wskazówki z godziny drugiej magicznie przeskoczą na trzecią. Dzień będzie jeszcze dłuższy i bardzo mnie to cieszy.

Trochę się działo od początku tego roku. Nawet jeśli nie miałam przy sobie lustrzanki, to aparat był zawsze. Częściej sięgałam po telefon, a efekty tego sięgania widać poniżej. Bo nawet jeśli nie ma mnie chwilowo tu, to jestem tam.

Moje skrawki nieba. 


Spacer w Cieplicach.

Park Norweski po małych zmianach.

Aparat ostatnio częściej na statywie. Na półce nowa zabaweczka :-)

Trzy weekendy spędziłam na szkoleniach w CO12. Obok najpysznieszy sernik i czekoladowe ciacho Beatki.

Okolice CO12. Biznesi nie parkują pod oknami.

 Talizmany szczęścia.

Poranki.

Kawa stała się obowiązkowym punktem dnia.

Codzienne układanki.

Przygotowania do Bazaru Smakoszy. | U Mamy zawsze świeże kwiaty :-)

Sto słońc i pyszne pesto - prezent od D. prosto z Włoch.

Ciągle w drodze. Jednym z przystanków - Szklarska Poręba.

Naleśniki przygotowane przez D. Pycha! Beza z owocami to dzieło Oli z bloga onzmywa.pl. Dekoracje sponsorują Cudowianki.

Ostatni weekend. Piątkowy wernisaż i premiera książki Arnaua "Międzyczasy" oraz sobotnie partyjki chińczyka.