2 stycznia 2013

31/1

Takiego Sylwestra planowaliśmy od dawna. Raz na klika lat w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia chmury są daleko od gór. Po wspięciu się na pewną wysokość widać światła mniejszych i większych miejscowości. Daleki horyzont. Sztuczne ognie widziane z góry - inaczej niż zawsze. 

Sylwestrowe światełka nad Szklarską Porębą. Trzeba uwierzyć na słowo :-)

Rozmazani Towarzysze. Sprawdziliśmy - jednak nie można wytrzymać 30 sekund w bezruchu.

 Dziękuję Domi i P. za świetną zabawę i noworoczny spacer!

31 grudnia 2012

CERNA RICKA WITA

Po świątecznym leniuchowaniu i zjedzeniu kilku nadprogramowych porcji karpia i pierogów pobudka o 6.15 może być trudna. Bardzo trudna. Ubranie się i zrobienie kanapek również nie jest takie proste. Po wejściu do samochodu można zacząć zastanawiać się: ...dlaczego? Ale z każdym kilometrem niebo jest coraz jaśniejsze, a zmęczenie odchodzi. Na widok śniegu robi się raźniej. Černá Říčka wita.

D. nie poddaje się i cierpliwie uczy. Ja próbuję ukryć malujące się na twarzy przerażenie. Z każdym zjazdem jest trochę lepiej. Kiedyś byłam bardziej odważna!

Powrót do domu.

29 grudnia 2012

WHITE CHRISTMAS


*   *   *

No właśnie nie do końca. Jak w piosence - marzenie było o białych, ale śnieg jakoś nie chciał spaść. Między jednym kawałkiem ciasta a drugim wybraliśmy się na krótki spacer i znaleźliśmy sporo zieleni. I promyki słońca. A po śnieg musieliśmy jechać aż do Czech (chociaż to wcale nie tak daleko!), ale to już całkiem inna przygoda.


PS. W tym roku chyba naprawdę byłam grzeczna :-)