4 listopada 2013

POCZTÓWKI - PAŹDZIERNIK

Po intensywnym sierpniu i wrześniu październik przyniósł więcej spokoju. Aparat wpadał mi w ręce zdecydowanie częściej, był też czas na spotkania z bliskimi i górskie wędrówki. Trochę inny był ten październik, mówią, że najcieplejszy od kilku lat. Potwierdzam.
Za bramą domu D. na kilka dni pojawiły się owce. Jak będę już duża, to sprawię sobie taką jedną. Albo dwie.  
pazdziernik-1
Owce wyjątkowo polubiły się z D.
owce pazdziernik-4 pazdziernik-5 pazdziernik-2 pazdziernik-6
Widok z okolic Schroniska pod Łabskim Szczytem.
pazdziernik-7 jarzębina jesień-w-górach pazdziernik-9 IMG_9134
Pojedynek S. vs. R. - "Guitar Hero". Król Leonidas zagrzewa do walki.
pazdziernik-8
W górach spadł śnieg, ale to już początek następnych opowieści.
pazdziernik-3

29 października 2013

ZACHWYTNIKI {1}

 The Afronauts / MWW / TIFF 2013

Od jakiegoś czasu chodził mi po głowie pomysł tworzenia tutaj własnej listy tak (ładnie) zwanych inspiracji. I tak oto dzisiaj pojawiła się na górze strony nowa kategoria. ZACHWYTNIKI będą zawierać zarówno nowe odkrycia, jak i długoletnie miłości. Chciałabym, aby pojawiały się tu w miarę regularnie. Zapraszam na część pierwszą.

  • HAJDE - to polska marka tworząca niesamowite dodatki - torebki, plecaki, przyborniki, tytonierki. Wszystkie wykonane są z naturalnych materiałów, starannie i z dbałością o każdy detal, w kolorach natury - są szarości i brązy, zielenie i niebieskości. Do tego pięknie sfotografowane! Najchętniej przygarnęłabym cały zestaw ich produktów, jeśli jednak miałabym wybrać tylko jeden, byłby to śliwkowy przybornik (mam nadzieję, że jeszcze pojawi się w sklepie). HAJDE powstało z tęsknoty za lasem i może właśnie to ujmuje mnie najbardziej - bardzo dobrze znam to uczucie. Podsumowując krótko HAJDE - ispired by forest, made in Poland. Zachęcam zarówno do zapoznania się z produktami marki, jak i obejrzenia filmu ją promującego.


  •  THE AFRONAUTS - projekt hiszpańskiej fotografki Cristiny de Middel, który miałam okazję obejrzeć w ramach tegorocznej edycji festiwalu TIFF. Fascynujące są nie tylko same zdjęcia, ale i historia, która była dla artystki inspiracją. Cykl The Afronauts nawiązuje do projektu zambijskiego programu kosmicznego. W 1964 roku, zaraz po uzyskaniu przez państwo niepodległości, nauczyciel Edward Makuka Nkoloso wymarzył sobie zdobycie Marsa. Pomysłodawca zebrał i przygotowywał załogę, w skład której, oprócz ludzi, wchodziły również koty. Co ciekawe, projekt ten nie był w żaden sposób wspierany przez rząd Zambii - ten odciął się od pomysłu Nkoloso. Jak można się domyślić, brak wsparcia władz i środków na sfinansowanie przedsięwzięcia doprowadziły do upadku idei. Zdjęcia Cristiny de Middel nawiązują do tego niezrealizowanego, pięknego marzenia. Wybrane przez fotografkę krajobrazy są trochę jak z innej planety, nawet słoń staje się obiektem z innego świata. Stworzone na potrzeby zdjęć stroje astronautów przeplatają się z wzorzystymi, pstrokatymi tkaninami codziennych ubrań bohaterów. Wszystkie ujęcia układają się w spójną całość. Zdjęcia cyklu obejrzeć można na stronie artystki

  • ADAMANT WANDERER - bloga Uli śledzę od baaaardzo dawna i niezmiennie jest ona dla mnie ogromną inspiracją. Podejście autorki jest doskonałym przykładem na to, że można w życiu realizować inne ścieżki niż te najbardziej utarte i oczywiste, a chcieć znaczy móc. Ula podróżuje, smakuje, fotografuje. Jej wszystkie działania wzbudzają w czytelnikach ogromny podziw, warto jednak pamiętać, że ten piękny świat to, oprócz samego snucia marzeń, również wynik intensywnego  główkowania i wielu wyrzeczeń, o czym Ula pisze m.in. tutaj

  • YANN TIERSEN - a właściwie tworzona przez niego muzyka. Zaczęło się od ścieżki dźwiękowej do filmu "Amelia", który do dzisiaj jest jednym z moich ulubionych (w pewnym momencie musiałam bardzo się powstrzymywać, aby nie oglądać częściej niż raz na pół roku). Potem była kompozycje do "Good by Lenin" i kolejne odkrywane utwory. Dźwięków jego akordeonu, skrzypiec i fortepianu najlepiej słucha mi się jesienią.